Przejdź do głównej zawartości

Kocha, lubi, szanuje

Często mówię Wiewiórowi, że go nie lubię. Zwłaszcza jak proszę przez kilka miesięcy o posprzątanie balkonu, czy powieszenie obrazka.
Ale tak naprawdę to go lubię. 
Najbardziej na świecie. 

Tylko nic mu nie mówcie, bo nigdy nie posprząta balkonu. 

Komentarze

  1. Może jakiś wiatr załatwi sprzątanie balkonu?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiatr nie umyje podłogi. Wiatr nie zachlapał podłogi farbą i smarem do roweru. Wiatr się nie wypiera, że zachlapał.

      Usuń
    2. Aaa to grubsza sprawa :P teraz rozumiem, tego się nie da wywiać :*

      Usuń
  2. Jak Wiewiór powie, że coś zrobi, to nie trzeba go potem zawstydzać i co pół roku przypominać...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zawieszenie obrazka czekłam rok...

      Usuń

Prześlij komentarz