Przejdź do głównej zawartości

U nas tak

Wiewiór czuje się lepiej.
Moja operacja zbliża się dużymi krokami.
Świnie nieświadomie żują zielsko.


Komentarze

  1. Czyli można już lekko poluźnić trzymanie kciuków, ale nie zaprzestawać... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bedzie dobrze. Badz Dzielnym Lisem!
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem dzielnym lisem. Tylko trochę już zmęczonym, a do końca daleko...

      Usuń
  3. Zoperują Cię i wyleczą. Ślę dobre myśli

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko dobre myśli :) my tu na Ciebie czekamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem maniaczką netu, więc zaglądam codziennie, nawet na chwilę. Pewnie nawet z wenflonem w ręce będę próbowała złapać wifi :D

      Usuń
  5. Lisowi i Wiewiórowi chciałam złożyć życzenia w kancik (nie mylić proszę puszczania Kantem, kątem, ani innym radianem wieczorem lub nad ranem), ale nie wiem co się dzieje, że mój komentarz nie został zamieszczony, a rym i rytm i ciepłe myśli.
    Niemniej, może teraz się uda. I nie będzie to złuda.
    NieCH będzie dobrze, niech się wszystko poukłada. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nikt nie złożył mi życzeń w kancik! Jak to nie pomoże, to ja nie wiem co!

      Usuń
    2. Może jakaś metaforiada galopiada geometryczna (nie mydlić z metryką)?

      Usuń
  6. Trzymam, trzymam! Będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wysyłam ciepłe słowo... dopiero co przyszło mi do głowy, więc jest jeszcze ciepłe, prawda? Kobiety są twarde, po operacjach szybko dochodzą do siebie (faceci też, tylko więcej jujczą i bardziej boją się szpitali). ;) Dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mam wrażenie, że jakaś Wielka Macierz szepcze Ci do ucha o potędze kobiecości! Dziękuję Kochana

      Usuń

Prześlij komentarz