Przejdź do głównej zawartości

Powody

Nasz mały świń znów chory. A na zewnątrz mróz. Świnia zawinięta w koc i wciśnięta pod kurtkę marznie po drodze. Po powrocie najbardziej zimne są uszy. 
Duża, ciepła świnia przyszła do małej i zaczęła ją lizać po tych zimnych uszolach. Przytulili się i śpią razem w sianie. 

Myślę, że właśnie dlatego dużo łatwiej mi nawiązać relację ze zwierzętami.

Komentarze

  1. Nie zdrowieje... dobre myśli i ciepłe posyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zdrowieje, ale ma pod górkę. Pomagamy mu wleźć.

      Usuń
    2. I jak się czuje dzisiaj?

      Usuń
    3. Jest poprawa, ale jeszcze dużo leczenia przed taką małą świnią. Coś mu się ciało nie trafiło...

      Usuń
  2. Nasz świnek dostał w prezencie wiecheć zboża. Oszalał. Przeciskał się między źdźbłami szeleszcząc jak Scarlet O'Hara swoją spódnicą!

    W tym kontekście życzyć komuś świńskich relacji byłoby jak najbardziej zasadne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy o czym mowa! My robimy górkę siana i obserwujemy świńskie górnictwo.

      Usuń
  3. Lizanie uszu zawsze podkręca relacje!
    Wirtualnie trącam nosem, by nie rzec ryjem :) Zdrówka i pogody, zawsze ciepłych uszu i serca ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za dobre słowo. Pojęcia nie mam co ma skorpion z przodu - ja kojarzę tylko tył :D Niech będzie, że to ryj :p

      Usuń

Prześlij komentarz