Przejdź do głównej zawartości

Jest nagroda, jest dobrze

Do tej pory pracowałam głównie z ludźmi starszymi ode mnie. Ewentualnie z rówieśnikami. Niedawno los pobłogosławił mnie młodszymi kolegami i zauważyłam, że dzieli nas przepaść w podejściu do pracy. U całej grupy młodziaków dostrzegam delikatnie mówiąc ... brak orientacji na target. Ciężko im wyjaśnić, że punktualność i regularne zaangażowanie w wykonywanie swoich obowiązków w pracy jest ważne. 

Rozmawiam sobie o tym zagadnieniu z Faraonową (młoda, ale ze starym etosem pracy).
Lis sarkastycznie: To co ma zrobić szef takiego młodziaka? Grafik powiesić w biurze i buźki uśmiechnięte przyczepiać za każdym razem, gdy mu się pracownik nie spóźni?
Faraonowa śmiertelnie poważnie: To świetny pomysł, żeby zmotywować. 
Lis: Nie mówisz tego poważnie. To może jeszcze na koniec tygodnia, jak będą same ładne buźki, to w nagrodę na lody zabrać?
Faraonowa: Na lody to może przesada, ale te buźki to świetny sygnał i forma motywacji.
Lis: Może dla przedszkolaka. Przecież to upokarzające dla dorosłego człowieka!
Faraonowa: Ty to tak odbierasz. Młodsi już nie. Jest nagroda, jest dobrze.

Komentarze

  1. Problem w tym, ze oni chyba jednak nie sa jeszcze dorosli :)))
    W nagrode przyczepic mu nad biurkiem puchar wyciety z papieru. Nawet mozna zrobic zawody, kto w roku zdobedzie najwiecej pucharów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się tu namieszało, poznikało i tyle...
      Obawiam się, że Diabeł ma rację. Dorośli a dorośli - to dwie różne sprawy...

      Usuń
    2. Kochane moje, oni są tylko pełnoletni. Dorośli będą za 10-20 lat. Albo nigdy...
      Obserwuję to samo zjawisko wśród "młodzieży uczącej się" (nie mogłam się zdecydować, co bardziej zasługuje na cudzysłów - młodzież, czy ucząca się). Czasem się zastanawiam, czy nosić landrynki, albo chociaż dropsy, po kieszeniach, tak jak noszę psie chrupki ;)

      Usuń
    3. Drogie, złamałam się i zrobiłam te buźki. Jako szef.
      Profesor, którego bardzo cenię, mawiał na zajęciach, że nie będzie nikogo chwalił, bo to rozmiękcza charakter. Wtedy się z tego śmiałam. A dziś myślę, że on wtedy widział coś, co ja dostrzegam dopiero teraz.

      Usuń
  2. Czytałam o tym artykuł. Młodzi są ukierunkowani na nagrody za wszystko. To stało się faktem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy lubimy nagrody, ale chyba są jakieś granice...

      Usuń
  3. U nas nikt się nie spóźnia, zasady pracy są jasno określone w pierwszym dniu pracy... może właśnie, szybkie przypomnienie ludziom, jak wygląda organizacja pracy, to nic przykrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasady były określone. Nie zadziałało. Zrobiłam tydzień buziek... wstyd mi, ale to zadziałało!

      Usuń

Prześlij komentarz