Przejdź do głównej zawartości

Rozwój

Pan Zasadniczy (młody ojciec) opowiada, do czego jest zdolny mózg niemowlaka.
- Ty wiesz, że taki dzieciak potrafi poznać twarz matki nawet na pociętym zdjęciu? Dorośli już tego nie potrafią, bo ta zdolność potem zanika. Pociętą twarz! - ekscytuje się Pan Zasadniczy.
- Oj, to ja też potrafię. Poznam pociętą twarz mojego byłego nie tylko na zdjęciu. Tylko nie wiem, czy z matką by zadziałało... - powiedział Lis w zadumie.


Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Pytasz o mnie, czy o dzieci? :D

      Usuń
    2. W zasadzie, to nie rozumiem, dlaczego tnie się zdjęcia z twarzą matki. Bo byłych to chyba rozumiem, ale matki?

      Usuń
    3. Tego to już mi nie powiedział. Pojęcia nie mam. Może jak jesteś psychologiem dziecięcym, to po prostu takie rzeczy robisz? :D

      Usuń
  2. Zastanawia mnie, kto wpadł na pomysł, żeby pokazywać niemowlakowi pocięte zdjęcia jego matki...
    I dlaczego...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Tego to już mi kolega nie wyjaśnił. Ogólnie miało chodzić o to, że małe dzieci są zajebiste, bo są małe i zajebiste :)

      Usuń
    2. Nie potrzebuję takich eksperymentów, żeby to wiedzieć. Czyli jednak wiara i rozum, a nie szkiełko i oko ;)

      Usuń
    3. Każdemu wedle potrzeb. Panu Zasadniczemu przydają się naukowe dowody :D

      Usuń
  3. Takie rozpoznawanie pociętej twarzy byłego może dać wiele mściwej satysfakcji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie sytuacje mogą być satysfakcjonujące...(evil little fox smiles)

      Usuń
  4. Ewolucja nie dala nam zadnej umiejetnosci bez potrzeby, podobno.
    I tak sie zastanawiam, po co niemowlakowi ta zdolnosc rozpoznawania twarzy na pocietym zdjeciu, skoro w czasach kiedy ewoluowalismy NIE BYLO ZDJEC?! Ani w ogóle nic podobnego do zdjec.
    Hm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pocięte zdjęcie odpowiada np. twarzy matki zza krzaka w lesie? Dzieciak widzi zza liścia lewe ucho i pół nosa i od razu kojarzy, że matka wraca do jaskini. Czy jakoś tak.

      Usuń
    2. Są też matki, które chodzą na co dzień z zasłoniętymi twarzami. Ich dzieci muszą je przecież rozpoznawać po niewielkim odkrytym fragmencie ;-)

      Usuń
    3. No wlasnie z tymi krzakami tez mi dzis przyszlo do glowy. To ma sens. Siedzisz na drzewie i widzisz matke przez te galezie i liscie, no i jest pocieta. Czy jakos tak.

      Usuń

Prześlij komentarz