piątek, 22 czerwca 2018

Musztarda w służbie miłości

Niektóre problemy małżeńskie można rozwiązać poprzez wypaćkanie współmałżonka musztardą. Pędzel paćkający należy trzymać jak Voldemort różdżkę, wtedy małżonek pojmie, że coś narozrabiał. Sprawdzone. Działa.

sobota, 16 czerwca 2018

Ofiara systemu edukacji

Bardzo lubię powieści historyczne, ale im są lepsze, tym mniej się umiem nimi cieszyć. Bo jak tu się cieszyć, gdy dzielny bohater broni oblężonego miasta, a ja wiem, że w tej wojnie miasto padło? Jak się cieszyć, gdy bohaterka odnajduje miłość, ale ukochany zginie zaraz w bitwie, której przebieg ktoś mi podstępnie wbił do głowy jeszcze w podstawówce?
Zaczynam rozumieć, czemu dziś program nauczania historii jest tak okrojony.

środa, 13 czerwca 2018

Niefajnie

Drogi Pamiętniczku, kiedy ja się żalę, a Wiewiór w tym czasie morduje gobliny i nawet na mnie nie spojrzy, nie jest mi fajnie. Ani trochę.

sobota, 9 czerwca 2018

ortografia performatywna

Napisałam palcem na zakurzonym okapie brzydki wyraz. Z nadzieją, że Wiewiór wreszcie wytrze kurz (to jego działka).
- Przez tydzień nie zauważyłeś - Lis wypomina i pokazuje swe dzieło.
- Ale przez ó napisałaś? - dziwi się Wiewiór.
- Chciałam cię zaszokować błędem ortograficznym, żebyś szybciej zadziałał.
- Jak ty tam sobie dekorujesz mieszkanie, to co ja ci będę w tym przeszkadzał.

Zapamiętajcie zatem, że chuj to obelga, a chój to instalacja artystyczna.

niedziela, 3 czerwca 2018

mroczny zeszycik a sprawa europejska

Zamęczona przez RODO oglądam sobie Death Note. Dla niewtajemniczonych w skrócie: bóg śmierci daje człowiekowi zeszycik, a ten, kogo imię zostanie w nim zapisane, natychmiast przenosi się do krainy wieczności. Zły ze wszech miar bohater morduje zastępy kolejnych ofiar umykając organom ścigania. Organy też morduje.
- A gdyby przestrzegali RODO, to by żyli. Trzeba uważać, komu się przedstawiamy...- mruczy lis pod nosem.

sobota, 26 maja 2018

zrozumienie

Mam ostatnio trochę problemów ze zdrowiem.
Połknęłam tabletkę.
Psychoaktywna.
Uczucie, jakby ktoś duszę otulił kocem.
Zaczynam rozumieć narkomanów.