Jedne dziewczyny podbierają chłopakom ubrania, inne samochód, a ja podbieram Wiewiórowi sztangę. Od kilku tygodni biorę na klatę nie tylko trudne sytuacje życiowe.
Nigdy nie sądziłam, że podnoszenie cieżarów może być takie przyjemne.
Jedne dziewczyny podbierają chłopakom ubrania, inne samochód, a ja podbieram Wiewiórowi sztangę. Od kilku tygodni biorę na klatę nie tylko trudne sytuacje życiowe.
Nigdy nie sądziłam, że podnoszenie cieżarów może być takie przyjemne.
Poznałam dziewczynę.
Podoba mi się.
O dziwo ja jej też.
Chwalę się, bo w moim wieku to wyczyn.
Dziś lis czyta Kajka i Kokosza przetłumaczonego na gwarę warszawską.
Czuję się jakbym rozmawiała z nieżyjącym dziadkiem. To chłopak z Woli był. Niby śmiesznie, a nostalgicznie.