12 marca 2020

Papier w czasach zarazy

Z okna w kuchni widzę popularny dyskont  z owadem w logo.
Każdy wychodzący niesie przynajmniej jedną zgrzewkę papieru toaletowego.
Ostatni jeździec Apokalipsy jest owinięty jak mumia papierem toaletowym.
Na wypadek, gdybyśmy na koniec się wszyscy zesrali.

Pierwszy dzień pracy zdalnej.
Boję się.
Nie panikuję.
Robię, co każą.


4 komentarze: