Z okna w kuchni widzę popularny dyskont z owadem w logo.
Każdy wychodzący niesie przynajmniej jedną zgrzewkę papieru toaletowego.
Ostatni jeździec Apokalipsy jest owinięty jak mumia papierem toaletowym.
Na wypadek, gdybyśmy na koniec się wszyscy zesrali.
Pierwszy dzień pracy zdalnej.
Boję się.
Nie panikuję.
Robię, co każą.
Też się boję. Chyba wszyscy się boją.
OdpowiedzUsuńDamy radę. Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
UsuńDobrze robisz. Dzięki temu wszystko będzie ok :)
OdpowiedzUsuńObyś miał rację.
Usuń