Jako dziecko zastanawiałam się, czy będę kiedyś bogata.
Dziś spoglądam na papiery wartościowe, które zgromadziłam w łazience.
Rumiankowe, trójwarstwowe, pachnące.
Nie o takim bogactwie myślałam jako dziecko, ale jak się nie ma, co się lubi...
Zazwyczaj to, co wkładam do garnka nadaje się do jedzenia - wiem, że to luksus, którego nie ma miliard ludzi na świecie. Moje dziecinne pojęcie bogactwa jednak opierało się na serialu "Dynastia". Bogatym dla mnie był ktoś, kto wygląda, podróżuje i ubiera się jak Alexis.
Ależ jesteś bogata. Codziennie wkładasz do garnka coś, co nadaje się do jedzenie. Reszta to luksusy ;-)
OdpowiedzUsuńZazwyczaj to, co wkładam do garnka nadaje się do jedzenia - wiem, że to luksus, którego nie ma miliard ludzi na świecie. Moje dziecinne pojęcie bogactwa jednak opierało się na serialu "Dynastia". Bogatym dla mnie był ktoś, kto wygląda, podróżuje i ubiera się jak Alexis.
UsuńLisie rozśmiałem się serdecznie. Dziękuję:)
OdpowiedzUsuńDobry humor poprawia zdolności naszego systemu immunologicznego (prawda!, jako pacjent OCD wiem aż za dobrze), zatem prowadzimy nad wirusem 1 do 0.
UsuńHehe :)
OdpowiedzUsuńNo śmieszne, ale jest w tym jakiś smutny okruch
Usuń