16 marca 2020

Pracownik miesiąca

Wstałam.
Umyłam się.
Umalowałam.
Nawet perfum użyłam.
Ubrałam się.
Wróciłam do sypialni i odpaliłam laptopa.
Tak wygląda mój hołm ofis w czasach zarazy.

Mogłabym siedzieć w szlafroku, ale bardzo bym chciała nie zwariować.

A jak u Was?

8 komentarzy:

  1. W sumie, u mnie bardzo podobny scenariusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, co będzie jak trzeba będzie wyjść. Tuż obok mnie coraz więcej przypadków...

      Usuń
  2. Staram się jakoś korzystać z pobytu w domu. Od dzisiaj ograniczyłem także czytanie wiadomości, bo tylko podnoszą mi ciśnienie. Na hołm ofisie preferuję strój minimalistyczny, czyli w 100% domowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ograniczam wiadomości. Podejrzewam, że potrafią ryć beret najzdrowszym psychicznie osobnikom.

      Usuń
  3. Ja jestem w górach u mamy i tu mam aktualnie mój hołm ofis. Jest dobrze. Nawet na spacery wyjeżdżamy w góry, bo pustki. Jestem jeszcze stosunkowo młody, zdrowy, więc nic nie powinno mi ze strony corony grozić, moja mama również zachowuje spokój. Wyobraź sobie, że robię podobnie - myję się, ubieram, używam wody toaletowej i do roboty przy laptopie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej masz ładne okoliczności przyrody. Ja tylko bloki z okna oglądam i nie wychodzę jeśli naprawdę nie muszę.

      Usuń
  4. Gdy pracowałam w domu, musiałam się rano ubierać "do pracy". Piżama zabierała mi energię. :-)

    OdpowiedzUsuń