ładnie powiedziane.
Dzięks. Ciekawi mnie ten fenomen. Nocą mam cienką, bawełnianą sukienkę do kolan. Nie czuję zimna. Wcale.
Pięknie. Ja niestety marznę tak samo i w dzień i w nocy.
Jesteś logiczny. Ja - niezbyt 😁
Ja też jestem niezbyt logiczny, ale widocznie trochę inaczej:-)
W nocy wychodzę w piżamie, butach córki, kurtce i półśnie. Z psem - Celinka nawet bez piżamy nie marznie.
Buty córki pasują?
ładnie powiedziane.
OdpowiedzUsuńDzięks. Ciekawi mnie ten fenomen. Nocą mam cienką, bawełnianą sukienkę do kolan. Nie czuję zimna. Wcale.
UsuńPięknie. Ja niestety marznę tak samo i w dzień i w nocy.
OdpowiedzUsuńJesteś logiczny. Ja - niezbyt 😁
UsuńJa też jestem niezbyt logiczny, ale widocznie trochę inaczej:-)
UsuńW nocy wychodzę w piżamie, butach córki, kurtce i półśnie. Z psem - Celinka nawet bez piżamy nie marznie.
OdpowiedzUsuńButy córki pasują?
Usuń