środa, 11 stycznia 2017

Gender w skarpetach

Program o małżeństwach w telewizorze mnie zaskoczył. Zagadał znienacka. Nie byłam na to gotowa.

- Problemem często bywają sprawy błahe, wynikające z różnic wychowania. Małżonkowie pochodzą z różnych rodzin, inaczej widzą swoje role. - mówi do mnie program. - Takie rzucanie skarpetek na podłogę. No bo jak mężczyzna rzuca skarpetki, a żona tego nie akceptuje, to zwraca mu uwagę. Jak on to ignoruje raz, drugi, piąty, to ona się powinna zastanowić - jak on jest dobrym ojcem, zarabia pieniądze, to ona przecież może podnosić te skarpetki za niego i już nie drążyć tematu. 

Że słucham? 
Jak jest dobrym ojcem i zarabia pieniądze to może być fleją?
A bić może?
Zdradzać? 
Jest jakaś granica, do której jedno się poświęca, a drugie olewa? 

Wyłączyłam. 
Mam żywy dowód na to, że telewizja ogłupia. W ciągu pięciu minut oglądania wchłonęłam tak dużą dawkę treści opresyjnych, że wymagam pobytu w sanatorium. Jak muszą się czuć ci, którzy nasiąkają taką filozofią przez całe życie?

6 komentarzy:

  1. Ciekawe czy to sie kiedykolwiek zmieni, ze mezczyznie wolno wiecej. (Bo zaloze sie o zyliard dolców, ze sytuacji odwrotnej nikt nie akceptowalby tak chetnie)
    Niby emancypacja, równouprawnienie itd, a to sie jeszcze trzyma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od zawsze uważałam, że mi wolno dokładnie tyle samo, co mężczyznom. Wiele osób próbowało mi kłaść do głowy, że mam ulegać, że mam nie okazywać negatywnych emocji i mam nie mówić "kurwa". Nie wyszło. Nie wyjdzie.

      Usuń
  2. Na takie treści nie można być gotowym, bo jak się jest to... i sanatorium nie pomoże;) Ale masz rację Lisie, że "nasiąknięci" łatwo nie mają. Wpierw musieli by zrozumieć jaką durną filozofią ktoś ich nafaszerował. Proponuję zakazać sprzedaży telewizorów z takimi programami;)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że niedługo będą takie telewizory nawet w windach montować. Żeby wszyscy odpowiednio się zamarynowali ideologicznie.

      Usuń
  3. Nawet nie skomentuję. Płakać się chce. Idealny świat z równością...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholera, ciężko skomentować, a jakoś trzeba, bo milczeć nie wolno.

      Usuń