niedziela, 8 stycznia 2017

Kocha, lubi, szanuje

Często mówię Wiewiórowi, że go nie lubię. Zwłaszcza jak proszę przez kilka miesięcy o posprzątanie balkonu, czy powieszenie obrazka.
Ale tak naprawdę to go lubię. 
Najbardziej na świecie. 

Tylko nic mu nie mówcie, bo nigdy nie posprząta balkonu. 

5 komentarzy:

  1. Może jakiś wiatr załatwi sprzątanie balkonu?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiatr nie umyje podłogi. Wiatr nie zachlapał podłogi farbą i smarem do roweru. Wiatr się nie wypiera, że zachlapał.

      Usuń
    2. Aaa to grubsza sprawa :P teraz rozumiem, tego się nie da wywiać :*

      Usuń
  2. Jak Wiewiór powie, że coś zrobi, to nie trzeba go potem zawstydzać i co pół roku przypominać...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zawieszenie obrazka czekłam rok...

      Usuń