poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Nie patrzy, gdzie lezie

Jesteśmy wszyscy nieśmiertelni.
Póki śmierć nie przejdzie obok nas w metrze.
Albo na bazarze.
Zaczepi nas torbą.
Albo kosą.
Zerwie nam łańcuszek z nadgarstka.

I wtedy już wiemy.
Że kto się urodził, musi umrzeć.
Tylko dlaczego tak szybko.
Czemu ta śmierć nie patrzy, gdzie lezie.


Dziś zmarł mój kolega.


6 komentarzy:

Śmiało, ale grzecznie ;)