25 marca 2020

Powiatowa Mata Hari

Znajoma opiekunka nie umie w internety.
Potrzebowała maseczek.
Pracodawca nie zapewnił.
Kupiłam jej.
Podjechał samochód, otworzył się bagażnik, wrzuciłam paczkę, samochód odjechał.
Bez kontaktu.

Poczułam się jak szpieg przekazujący tajne materiały.
Dobry uczynek zaliczony.
Mata Hari stajl, bejbe :D

7 komentarzy:

  1. Maseczki teraz są cenniejsze niż miejsce parkingowe przy wejściu do supermarketu! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza dla osób opiekujących się innymi

      Usuń
    2. Podobno w szpitalach trzyma się je pod kluczem...

      Usuń
    3. Zatem to naprawdę była operacja tajna o charakterze szpiegowskim :D

      Usuń
  2. Dobry Lis. Pójdzie do nieba z całym przyodziewkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale w miarę możliwości to ja poproszę nie za szybko. Z jakiegoś powodu chciałabym jeszcze trochę pożyć. Bez maseczek i rękawic. W kawiarni. Z laptopem i kawą. Jak hipster. I żeby Wiewiór pił kawę obok mnie. Wiem, dużo chcę.

      Usuń
    2. Jako zgrzybiała stukilku(nasto)letnia staruszka:)

      Usuń