Posty

Uprałam

Chowam sfatygowany plecak do szafy.
- Upiorę cię wkrótce - mruczę pod nosem.
Kilka minut później plecak spada mi na głowę.
- No dobra, teraz cię upiorę.

Czasem materia nieorganiczna się odezwie. Nie zaszkodzi posłuchać.

Priorytety

- Masz skarpetki na lewą stronę - zauważył Lis.
- Ty się ciesz, że buty mam do pary - powiedział Wiewiór.

Właściwie to Wiewiór ma rację. Pewne sprawy nie są tak ważne...

Światełka

W filmach o szpitalach czasem pojawia się scena jak wiozą pacjenta korytarzem - personel biegnie, ktoś w tle krzyczy, że saturacja spada, a pacjent widzi tylko jak uciekają kolejne świetlówki na suficie. Patrzyłam, jak mijają świetlówki nade mną. Pośród ogromnego stresu ostatnich tygodni, to była najspokojniejsza chwila, jakiej doświadczyłam.  Kiedy już nic od nas nie zależy. Można się tylko poddać chwili. Przychodzi spokój.
Operacja się udała.  Kiedy pacjent chce żyć, medycyna jest bezsilna :)

Skalpel i tort

Jutro moja operacja. Mam stracha. Pewnie byłoby dziwne, gdybym nie miała.
Na intencję mojego dobrostanu w trakcie i po zabiegu koleżanka zobowiązała się zjeść dodatkowego loda w kształcie pandy. To piękny gest, jestem wzruszona.
Jeśli ktoś z Was chciałby dołączyć i np. jutro 3 razy podskoczyć na jednej nodze trzymając się za nos, lub zjeść dodatkowy kawałek czekolady w mojej sprawie będzie mi bardzo miło. Tylko koniecznie mi napiszcie, co wybraliście. I bardzo ładnie proszę - jeśli wybierzecie coś związanego z tortem, to na moją intencję dodatkowy kawałek tortu, a nie dodatkowy tort :D

Love letters straight from your ...phone

Ludzie w szpitalach posługują się SMSami.

Lis: Jestem już w szpitalu i czekam.
Wiewiór: głask głask
Lis: Życie jest krótkie, głaszcz mocniej
Wiewiór: GŁASK GŁASK

Chwast

- To był kiepski Dzień Kobiet, ani jednego chwasta w tym roku - powiedział Lis.
- Kupić ci chwasta? - zapytał Wiewiór.
- Nie. Taki zapowiedziany chwast się nie liczy.

Ale jednak miło, że schorowany, obolały, a chciał iść dla mnie po chwasta...