sobota, 18 marca 2017

Światełka

W filmach o szpitalach czasem pojawia się scena jak wiozą pacjenta korytarzem - personel biegnie, ktoś w tle krzyczy, że saturacja spada, a pacjent widzi tylko jak uciekają kolejne świetlówki na suficie.
Patrzyłam, jak mijają świetlówki nade mną. Pośród ogromnego stresu ostatnich tygodni, to była najspokojniejsza chwila, jakiej doświadczyłam. 
Kiedy już nic od nas nie zależy.
Można się tylko poddać chwili.
Przychodzi spokój.

Operacja się udała. 
Kiedy pacjent chce żyć, medycyna jest bezsilna :)

17 komentarzy:

  1. uff, czyli lis ma się dobrze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lis ma się lepiej. Dążymy w kierunku "lis ma się dobrze"

      Usuń
    2. A jak daleko jest do stacji "Lis ma się dobrze"?

      Usuń
    3. Żeby osiągnąć stację "Lis ma się dobrze" trzeba przejechać jeszcze przez kolejną operację oraz przestój pod semaforem "chory Wiewiór". Lis i Wiewiór działają jak naczynia połączone - musi być dobrze w obu, albo nie jest dobrze w żadnym.

      Usuń
    4. Chciałabym napisać "urocze", ale to zabrzmiałoby banalnie... Jednak nie znajduję lepszego określenia.
      Zatem: Urocze!

      Usuń
  2. Cieszę się, że masz to już za sobą. Teraz zdrowiej prędko

    OdpowiedzUsuń
  3. Buziaku ty mój ulubiony :) kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, czym zasłużyłam na ulubienie :D Ale odkissowuję!

      Usuń
    2. Jesteś, to wystraczy :*

      Usuń
  4. :)
    Pierwsze koty za ploty!
    (a to wino w piatek, to wypilam nawet 2 kieliszki, tak zeby mocniejsze bylo to dzialanie na lisie zdrowie ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że zrobiłaś to tylko dla mnie i dzięki temu ręka chirurgowi nie drgnęła :D

      Usuń
  5. Przesyłam moc pozytywnej energii i trzymam pióra oraz trzy kocie ogony, by w obu naczyniach połączonych zdrowie zapanowało. Chorość, won!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj pamiętam takie światełka nad głową szybkie jak nie wiem co. Zostawiam dla Liska to:
    https://www.youtube.com/watch?v=_CEQATv9QTM

    OdpowiedzUsuń