03 kwietnia 2020

Piąteczek

Godzina 9.00, otworzyłam biuro. Tzn. przykryłam łóżko kocem.

11 komentarzy:

  1. A ja dziś dla odmiany otworzyłem biuro o 8.30 NIEOGOLONY. Takie rozchełstanie nigdy mi się (poza dniami wolnymi od pracy)nie zdarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze powiesz, że siedziałeś w gaciach i wyciągniętym podkoszulku? :D

      Usuń
    2. Prawie - w spodniach dresowych, w wyciągniętym podkoszulku i z włosami wyprasowanymi przez poduszkę w awangardowy czub, bowiem obtok robię po naradach, żeby nie zrywać zbyt wcześnie. Mam tu w górach bardzo słaby internet, więc łączę się z wierchuszką w wideokonferencjach jedynie głosowo, mógłbym więc posiedzieć w aktualnym biurze nawet na golasa, gdyby przyszła mi taka fantazja do głowy:D

      Usuń
    3. Perwersja! Jak rozmawiam z szefem przez telefon to wstaję - to starszy człowiek, gentleman starej daty. Nie chcę siedzieć, jeśli nie wiem, że on siedzi ... Tak, wiem, to pokręcone

      Usuń
    4. No, czasem bywam niegrzecznym chłopcem:D

      Usuń
    5. Może przerwiemy konwersację zanim dojdziemy do tekstów "I need to be punished" :DDDD

      Usuń
    6. No dobra. Przydarzyło mi się raz. Znienacka. Dostałem z liścia w tyłek. Oddałem. Był zachwycony. Ja mniej. To zdaje się ma nawet swoją nazwę:D

      Usuń
    7. A ja właśnie zachodzę w głowę jakim cudem od domowego biura doszliśmy do spankingu. Niemniej gratuluję zachwyconym tyłkom (właśnie kwiczę ze śmiechu - to nasze zwycięstwo nad wirusem).

      Usuń
    8. To nie cud Lisie, to poczucie humoru, którego szczęśliwie nam nie brakuje.

      Usuń